Niedawno podjęłam decyzję o zagłębieniu się w skomplikowany świat amerykańskiej polityki. Przyznam, że sam pomysł może wydawać się nieco szalony, a jego realizacja niemalże prosi się o kłopoty. Jednak jako ambitna osoba, podeszłam do tematu z drobiazgowym przygotowaniem. Upewniłam się, że mam wszystkie amerykańskie kanały telewizyjne, kierując się silną motywacją do obiektywnego i trzeźwego podejścia do tematu, zdecydowana nie pozwolić, aby nerwy przedwyborcze wzięły górę.
Szybko zdałam sobie sprawę, jak naiwna byłam, myśląc, że potrafię zachować emocjonalny dystans. Próbując utrzymać swoje uczucia pod kontrolą, odkryłam, że kompulsywnie chrupię popcorn o smaku cheddara, oglądając kolejne programy. Biorąc pod uwagę, że nigdy nie byłam fanem polityki ani oglądania programów telewizyjnych, połączenie tych dwóch rzeczy wydawało mi się tak irracjonalne, jak popijanie ogórków kiszonych mlekiem – praktyka, która zawsze kończy się rozstrojem żołądka lub w tym przypadku, rozstrojem nerwów. Dla dobra mojego zdrowia psychicznego wiedziałam, że muszę znaleźć inne podejście do zrozumienia złożoności dylematów politycznych. I oto wnioski.
W Stanach Zjednoczonych krajobraz polityczny jest głęboko zakorzeniony w podziale między Demokratami i Republikanami. Ludzie często identyfikują się z jedną lub drugą partią, a ta przynależność polityczna staje się podstawową częścią ich tożsamości.
W przeciwieństwie do tego w Polsce ludzie mogą wspominać, kogo popierają lub na kogo głosują, ale nie ma to takiego samego znaczenia w kształtowaniu ich tożsamości, jak w USA. W Polsce gdy pytamy kto ty jesteś, ewentualnie słyszymy: “Polak mały.” W USA: “Demokrata” lub “Republikanin.” Nasuwa się pytanie: co może być przyczyną tej wyraźnej różnicy?
Jednym z głównych czynników może być kontekst historyczny Stanów Zjednoczonych. Kraj został założony na zasadach praw jednostki, wolności i demokracji. W całej swojej historii miały miejsce znaczące debaty i konflikty dotyczące takich kwestii, jak aborcja, kontrola broni, wolność słowa i prawa LGBTQ+, które pogłębiły podział między dwiema głównymi partiami politycznymi.
Różne polityki i ideologie w tych spornych kwestiach doprowadziły do polaryzacji amerykańskiego społeczeństwa, w którym jednostki utożsamiają się z konkretną partią na podstawie swoich przekonań i wartości. Ten głęboko zakorzeniony podział stworzył środowisko polityczne, w którym tożsamość ludzi jest ściśle związana z ich przynależnością polityczną.
Podczas żeglugi po tych burzliwych wodach politycznych zrozumienie historii i różnic politycznych, które przyczyniają się do tego podziału, może rzucić światło na złożoność krajobrazu politycznego w Stanach Zjednoczonych. Niezbędne jest zaangażowanie się w konstruktywny dialog, aby wspierać jedność i zrozumienie w społeczeństwie.
Okres przedwyborczy jest obecnie w pełnym rozkwicie, a sama intensywność wydarzeń sprawia, że nawet najbardziej dramatyczna opera mydlana lub serial, taki jak Dynastia, blednie w porównaniu do tego spektaklu. W wyścigu o zaskakujące zwroty akcji nawet najbardziej naszpikowany akcją film zawodzi, a wszystko to dzieje się na długo przed rozpoczęciem głównego wydarzenia.
Ciekawe! Czekam na jutrzejszy wpis!
OdpowiedzUsuńBardzo trafnie napisane.
OdpowiedzUsuńTo teraz napisz”kim jesteś”:)
OdpowiedzUsuńPewnie Polak mały 😂
UsuńDziękuje za fajny opis, bardzo przystępny. Teraz rozumiem kto z kim polemizuje w amerykańskim politycznym świecie
OdpowiedzUsuń😀 ciekawa ameryka
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy blog swietnie sie czyta ....prosimy o nastepne wpisy !!!
OdpowiedzUsuńNastępny wpis please
OdpowiedzUsuńWow
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuń